
Wybuchające pudełko, śrubokręt, latarki i duszącą zapachem SKARPETĘ 🙂 I jak widać za małą marynarkę ;0
Łucja dostała się do kolejnego etapu olimpiady ortograficznej, Klarens z typową samczą potrzebą autodestrukcji wrócił do domu z poszarpanym czubkiem ucha a Lilka odmówiła w szkole wykonania tańca z parasolkami… Robi się rosół i pranie 🙂
