Moja instruktorka TBC jedzie na ferie na Karaiby. Jej mąż jest marynarzem, akurat tam będzie, więc ona bierze dzieciaki i lotem przez Paryż dociera do Miami. Tam spotyka się z ukochanym i dalej już razem płyną rejsem z Florydy na Karaiby. Wraca za dwa tygodnie z lotniska na Portoryko.Super, nie? 🙂
Na odchodne, żebyśmy przez ten czas nie zapomniały jaki to ćwiczenia są WAŻNE urządziła nam 40 minutowy interwał, czyli takie coś typu pajacyki przeplatane z pompkami w szybkim tempie bez przerw. Wykańczające to było, na dodatek wrednie wbijała palec w moją pupę, że PRAWY POŚLADEK w ogóle nie pracuje :DD Baa, nawet zdarzyło się (po raz pierwszy), że jedna osoba wyszła po kwadransie, bo nie dawała rady… A te pozostały mają obiecane, że mięśnie po takim treningu będą pracować przez dobę. Chociaż zdaje mi się, że u mnie to będzie kilka dób…
<><>
Popcorn karmelowy zrobiłam. Pycha! 🙂

