Idealna kobieta jest lekko znudzoną, beztroską marzycielką. Wolną od emocji.

-Penny Dreadful, s01e07

Od tygodnia Liliana przychodziła ze szkoły z pokrwawioną chusteczką… „Ruszałam sobie zębem”… W końcu powiedziałam:

  • DOŚĆ! Nie może tak być, że masz taką ranę w buzi. Kaleczysz sobie tym zębem dziąsła. Trzeba to wyrwać!

Spróbowałam przekręcić:

  • AłAAAA!!!!
  • Okej. Tak się nie da. Wyrywamy klasycznie nitką do zębów przywiązaną do drzwi.

Tu włączyła się Łucja:

  • Lila pozwól MI wyrwać tego zęba! Ja tak bardzo bym chciała!

Prosiła ją pół godziny. Nie wiem co zaoferowała w zamian, ale Lilka w końcu się zgodziła.

Wieczór. Po kąpieli wyjęłam z wanny obie panny i rozpoczęłyśmy procedurę obwiązywania zęba. Mieszko z wanny obserwował przebieg wydarzeń. Lilka kilka razy mówiła, że nie wyrywamy, ale w końcu udało się nam tego zęba obwiązać. Przywiązałam do klamki, Łucja była z drugiej strony drzwi łazienki. Zaczęłam liczyć:

  • RAZ, DWA, TRZY!!! Łucja czemu nie ciągniesz?!!??? – wrzasnęłam, tym bardziej, że myślałam, że tak jak ja, pociągnie na „dwa”.
  • Ciągnę! – odkrzyknęła Łucja, a ja patrzę że ona macha klamką.
  • Ciągnij!!!

Widzę, że klamka chodzi coraz szybciej, Lilka traci odwagę, więc wołam:

  • Do SIEBIE ciągnij!

Łucja pociągnęła pociągnęła, a na klamce zawisł ząb 🙂 Lilka ma największe zęby z całej trójki, więc krwi było dużo. A w tym momencie taka szczęśliwa i uśmiechnięta odwróciła się do Mieszka i taka pokrwawiona zapytała:

  • Mieszko, a TOBIE będę mogła wyrwać JA?

:))))

<><><>

I mam dla Was zagadkę. Pomyślcie CO to może być. Nie, nie szykujemy się jeszcze na Wielkanoc 😉 Rozwiązanie za dni kilka.