Po całodniowej zabawie na śniegu została rozebrana choinka. W ogóle się nie sypie, wygląda pięknie, światełka były jeszcze 6 godzin temu zapalone, lecz wszyscy wokół choinki już polikwidowali 😦 Lubię, lubię te świąteczne ozdoby, porozdzielane po całym domu dekoracje, ale czas szykować się na Walentynki albo nawet Wielkanoc 😉 Tak wiec, choinka rozebrana, pudła z bombkami na strychu, drzewko koło śmietnika, a jemioła w kominku 😉
Archiwizacyjnie wrzucę Wam choinkę dzieci, która była u dziewczyn w pokoju. Jak widać mieli całkowitą dowolność wyboru ozdób, zrobili więc łańcuch z bibuły i poupychali na niej nie tylko pompony i bombki, ale też klocki.

<><>
W bonusie również GYZIO z resztką świątecznej dekoracji w tle. Guzia Lilka dostała od Mikołaja i jest w nim zakochana. On chodzi z nami wszędzie, śpi z nią i prałam go już też dwa razy. Dziś rano Lilka zrobiła mu portret. Model z dziełem wyglądają tak:

