Nigdzie się nie spóźniliśmy 🙂 Ani do szkoły, ani do przedszkola, ani nawet na balet. A napięcie zajęć dodatkowych jeszcze urosło, bo Łucja zażyczyła sobie, że chce do jednej szkoły tańca chodzić. Zajęcia są co prawda w szkole, ale czas się skrócił. Jeszcze bardziej.
Pierwsze zajęcia już za nią i podoba się jej. Uczyła się tańczyć Flamenco :)) To chyba trochę przeze mnie to zainteresowanie tańcem 🙂
<>><<>
I serial jeden mnie wciągnął. Nareszcie! Ani kolejny sezon Dowton Abbey (1 odcinek dałam radę), ani Peaky Blinders (s02e01 jest fatalny), ani inne mi nie podchodziły. Zaczynałam i w połowie pilota wyłączałam. A górę prania trzeba przy czymś w końcu prasować 🙂 Orange is the New Black jest za to super. Przynajmniej na razie 🙂
