Frekwencja?

Ha! Nie będzie nic o wyborach 😉 Zagłosowałam i tyle Wam powiem! Rozpoczęty został natomiast projekt rewolucji naściennej w pokoju Mieszka. Mowa o fototapecie. Dawno, dawno temu (zgodnie z wpisem z wcześniejszego bloga), dokładnie 14 lutego 2010 roku, dziewczyny miały ozdobiony pokój fototapetą. Mieszka nie było wtedy na świecie, a jego późniejszy pokój nazywano bawialnią. Wybrana została tapeta w zwierzątka. Nie afrykańskie, nie podwodne, a takie spotykane u nas.

Archiwum:

Mieszko urodził się rok później, a w 2012 pokój zaadaptowano na chłopięcy. I właściwie prawie od tego momentu chodziła mi po głowie zmiana fototapety. Wpisywałam to w plany noworoczne na 2014 i na 2015. I w końcu się udało! Tzn. na chwilę obecną jeszcze nie, ale jutro pewnie będzie już po wszystkim. Stara fototapeta została zerwana, potrzebny był grunt i szpachla (tak, w DOMU jest bajzel), a kolor różowy na dwóch ścianach (tych bez tapet w samochodziki) jest przemalowywany na biało… Jak wyschnie przykleimy fototapetę. Z czym i jaką dowiecie się jutro 🙂 Razem z wynikami wyborów 😉