Do święta wszystkich dentystów nazywanego też Halloween 😉 zostały dwa tygodnie!
Dziś ruszyliśmy z produkcją zaproszeń 🙂 Tegoroczne zdominowana są przez naklejki. Połowa gości to przedszkolna ekipa Mieszka i zależało mi na tym, żeby to ON je robił. I rzeczywiście tworzenie wciągnęło go całkowicie.
- Zrobię jeszcze jedno dla Mikołaja Gąsika.
- Już zrobiłeś dla niego cztery.
- To dla Olgi.
- To będzie trzecie dla niej.
😉 Tworzeniu przyglądała się Lutka i też jej się ta ICH fantazja spodobała. Przy okazji odkryłam, że zużyliśmy do absolutnego końca papiery do robienia kartek i koperty, w listopadowy budżet wpisuję więc zakupy papiernicze. No i problem był z wierszykiem. Tych żartobliwych o duchach tworzonych na dodatek przez poetów nie ma dużo, więc tym razem użyliśmy bezimiennej rymowanki z netu.
Natomiast NA ZAŚ przechodzi pomysł, który pojawił się później. Zafrapowana tematyką Lilka siadła do malowania potworów, które wychodzą je wspaniałe. Jak to ona, tworzy najchętniej jeden wzór w powielanych i udoskonalanych kopiach. I to świetny temat na kartki!






