ROZUMIEM, że dzisiaj muszę iść do przedszkola?

– poranny Mieszko 🙂


Rozciągałam o poranku te chłopięce nogi ubierając je w spodenki i skarpetki i mówię do niego:

  • Ale masz wspaniałe nogi! Jak świetnie jesteś ZBUDOWANY!
  • Chyba URODZONY… Nie jestem robotem.

🙂

W kategorii tegorocznych cudów na miejsce pierwsze wybija się porzeczka… Zajrzałam w okolice płotu, za iglaki, gdzie czasem w donicy przysypia kot, a tam z krzaczków zasadzonych trzy lata temu okazuje się wyrosła PORZECZKA. Bez liści, bo nie pryskałam i ślimaki ją objadły, ale kusząc OWOCAMI. Niesamowite!