Nic w życiu nie jest czyste. Nie powinno być. Nie powstrzymacie życia przed byciem kłopotliwym!

-przemowa Monroe przed Trybunałem Czystości Biorasowej 😉 Grimm s04e10

 

  • Zjadłaś obiad w szkole Łucza?
  • Tak. Był rosół.
  • Czyli nie muszę jeszcze nic gotować?
  • Nie. Ale coś bym zjadła.
  • Świeża bagietka?
  • Nieee… Mam SPADEK CUKRU. Rozumiesz?
  • Rozumiem 🙂 Nic słodkiego nie mam 🙂

Jakaś jestem maksymalnie ogarnięta. Napiszę, że jestem, bo na ogół wtedy coś mi wypada i znowu nie wiem w co ręce włożyć 🙂 Dom czysty, lodówka pełna, a kubeł z praniem pusty. Nieswojo się czuję z takim bezmiarem czasu. A Lutka dziś była na siłowni, którą jej wynalazłam. Podobało się i będzie chodziła. I oglądanie seriali z kompa na tiwi za pomocą kabelka to mistrzostwo świata.

Ja chyba na siłownię się nie zapiszę 😉 Dziś dostałam:

– Dlaczego silne, niezależne kobiety chodzą na siłownię?
– Żeby móc przynieść więcej wina i żarcia dla kotów.

Chociaż Clarens ma taki apetyt, że ma to sens :DD