…wiecie jaki 🙂 [podobno jest też na plaży wersja kukurydza w dzień upalny, itd]
Synek mi przez telefon tak zaśpiewał 🙂 Zabawa nad morzem trwa w najlepsze. Sierpień stulecia, więc niech wypoczywają!


Jak widać wyżej Lilka otworzyła pierwszą stronę drugiej Hildy 🙂

A Łucja trzyma na zdjęciach nogę jak Victoria Beckham 🙂

Plaża w jedną stronę…

Ten namiot/ochraniacz od wiatru kupiłam jak Lilka miała pół roku. I przez te 7 lat nie był ani razu użyty. Fajnie, że nareszcie się przydaje. I look w drugą stronę plaży…


<><>
Czytałam ostatnią fajną rzecz, o tym ile może pomieścić ludzki umysł. Siedem kulek. Siedem zaprzątających nas naraz myśli. Te, które mamy na stale w głowie. Gdy pojawia się ósma na ogół ją ignorujemy, bo wiem,y że jak zaczniemy o niej myśleć, to wypadnie nam ważnego. Stosujemy wtedy zasadę: Muszę o tym później pomyśleć.
Czasem spotyka się ludzi, którzy robią wrażenie nieprzytomnych. Coś do nich mówisz,a oni nie słuchają, a co gorsza zdarza się im po kwadransie wracać do tego co powiedziałeś (wtedy). I są to osoby, które nie potrafią kulek wyrzucać. Trzymają je z całej siły i wszystko się sypie. Bo kulek nie wolno trzymać za długo, bo nas to męczy. Rozwiązujesz, realizujesz i wywalasz. Znacie to: każda decyzja jest lepsza niż brak decyzji.
Dziś w nocy Deszcz Perseidów, więc głowy do góry! Ja mam leżaczek, ugotuję sobie po salsie kukurydzę (w dzień upalny 😉 i rozłożę się w ogródku. Wszyscy mamy marzenia, czasem tak wielkie, że boimy się o nich nawet myśleć. Dzisiejsza noc to dobra pora by patrzeć na spadające gwiazdy! 😀
