Ostatnie czego sobie życzyłam to łatka dzielnej kobiety…

Phillis Dorothy James, czyli P.D. James, angielska autorka kryminałów

Mam leżak 😉 Wygrałam w konkursie Łomżingu 🙂 Na razie jeden, ale czekam może jeszcze jakiś będzie 🙂 Już nie pamiętam jaką wersję plażingu opisałam, ale zdaje się wizualizowałam relaks w ogródku 🙂

Mam też cztery róże, które może-MOŻE wkopię jutro. Wszystkie są niskie i podobno niewymagające. Śmieszna zresztą sprawa, bo w moim ulubionym centrum ogrodniczym plotkowało sobie dwóch młodych ogrodników o swoich podejrzewam równie młodych żonach, że na obiad kupiły lody i sernik 🙂

Btw. donicę zrobiłam starym patiomkinowskim sposobem, czyli powtykałam kwiatów z pola i sądzę, że delikatnie podlewane tydzień postoją.

A dzisiejszą nagrodę ZIMNEGO CUKIERKA zdobywa uroczy drwal z auta o lubelskich numerach (muszę tam pojechać 😉 w akcji na podziemnych parkingu w centrum handlowym… Podjechał z rozmachem i zaparkował zaraz za mną, a jako,że jestem uczulona na szybkie jazdy na parkingach (to niebezpieczne jest) zaczekałam aż otworzy drzwi i powiedziałam:

  • Ej, to trochę za szybko było.
  • Spoko. Mam wszystko pod kontrolą – przeciągnął się i dodał- ZAWSZE. WSZYSTKO.

Popatrzyłam na te rozłożone ramiona i powiedziałam [zawsze celne riposty przychodzą mi do głowy po pewnym czasie, więc tradycyjnie przysucharzyłam]:

  • No, na pewno.

🙂