#senorLoco ??

Właśnie wyjęłam ze skrzynki przesyłkę z Chin… Której NIE zamawiałam… STRINGI (nie noszę).GRANATOWE (jeśli wogóle bym nosiła, to pewnie granatowe). Patrzę na nadawcę: nie znam. Patrzę na value: gift. I to jest to! Zdobyć wielbiciela czerpiącego wiedzę o MNIE wyłącznie na podstawie moich dotychczasowych transakcji :)))

<><>

Lutka wzięła na kilka dni dzieciaki. Bo niech chwilę pobuszują w domku na drzewie skoro jest… Nawet się za bardzo nie broniłam, bo mam plany… na wieczór… 😉

.

.

.

Zapisałam się na intensywny kurs salsy! 😀 Przez pięć dni, wieczorami będę się uczyć kubańskich rytmów 🙂 Jestem po pierwszej lekcji i wg mnie na razie idzie mi tak sobie, ale przecież się dopiero uczę. 

Ponadto zrobiłam sobie listę wiszących nade mną rzeczy, które chcę przez te kilka dni zrobić:

  • wyprać materac Mieszka (zdjąć pokrowiec, a resztę przewietrzyć)
  • zasadzić róże przed domem (może nawet dziś uderzę do ogrodniczego) 
  • podkleić tapetę w pokoju Mieszka i przywiesić jedną ramkę,
  • zrobić porządek w biurkach dziewczyn, by miały szansę zmieścić się tam nowe podręczniki.
  • odkurzyć, wymopować dom i zakończyć pranie,
  • wyjąć maszynę do szycia  i…
  • oddać do sklepu bluzę, którą zamawiałam przez net, a jest zdecydowanie za duża
  • no i przydałoby się spotkanie z fryzjerem… (czwartek?)