– Bajki rozebrane, bajka o „Głupim Jasiu”

Na poparzenia słoneczne okazało się być niezłe glibi (jak nie macie to nie kupujcie, ale jeśli Was podkusiła reklama, to używać należy w basenie w ogrodzie, bo w łazience później była masakra). Dzieciaki siedziały w zimnej wodzie godzinę, a po nich do wanny wlazłam jeszcze ja (na kolejną godzinę 😉
<><>
Mam fajną listę (za gazetą) dlaczego dzieci powinny wypoczywać na dworze:
- Brak zabaw na dworze to główna przyczyna wielu dziecięcych chorób wg naukowców to (zabawy w pomieszczeniach nie rozładowują stresu oraz nie dają upustu energii).
- Dzieci, które bawią się na dworze, rzadziej cierpią na krótkowzroczność;
- Mają wyższy poziom witaminy D, co chroni je przed łamliwością kości, chorobami serca, cukrzycą; Zabawa na dworze redukuje symptomy ADHD;
- Ponad setka różnych badań dowodzi, że w kontakcie z naturą u dzieci spada poziom stresu;
- Zabawa na zewnątrz redukuje niepokój, ułatwia nawiązywanie kontaktów oraz uświadamia wartość relacji i wspólnoty;
- Godzina spędzona wśród zieleni poprawia koncentrację i pamięć o 20 proc.;
- Godzina spaceru wśród zieleni podnosi poziom kreatywności o 81 proc.;
- Zabawy na dworze poprawiają wyczucie równowagi, zwinność, zręczność i postrzeganie głębi;
- Dzieci, które regularnie bawią się na dworze, lepiej się uczą;
- NASA przy rekrutacji naukowców preferuje osoby, które jako dzieci częściej bawiły się na dworze, a nie w domu, bo lepiej sobie radzą w sytuacjach kryzysowych i są kreatywniejsze.
