Dziś wygrają bukmacherzy, więc idę zagłosować i ja…

Powiedział mi kiedyś brat Lutki, że ich mama (a moja babcia) najbardziej lubiła patrzeć przez okno na wnuki. Przyjeżdżały do niej na lato, bawiły się w wielkiej zbudowanej przez dziadka piaskownicy, a ona stała w oknie. Ja siedząc w tej piaskownicy nigdy tego nie widziałam, ale miło mi było tak po latach się o tym dowiedzieć. I przypominam to sobie, kiedy się chowam za drzewem i podglądam te dziecięce sojusze, intrygi i rozgrywki 🙂 Wspaniały widok!

<><>

Regularnie przegapiam Zielone Świątki. Boże Ciało, Matki Boskiej Zielnej jakoś notuję, a Świątki mi uciekają. Odbijam się od zamkniętych drzwi sklepów i dopiero wtedy to odkrywam. Za rok obiecuję pamiętać. Święto jest związane ze świętowaniem wiosny i oczekiwaniem na nadejście lata. Domostwa  przystrajało się zielonymi gałązkami, tatarakiem i kwiatami  i jestem pewna, że przez problemu znajdę trzech pomocników, którzy mi w tym pomogą. Miało to zapewnić udane plony i odganiać złe moce. A by nie przegapić wklepuję sobie właśnie do komórki 16 maja (bo tak w 2016 będzie wypadać 🙂