-Mieszko, który jest wyczulony na objawy matczynej czułości bardzo 🙂
Dzisiaj szkoła zrobiła piknik. Impreza jest z roku na rok coraz większa i ciekawsza. Były więc dmuchańce, trampoliny, kiermasz ciast, loteria w której każdy los wygrywa, pokazy walk wschodnich wykonywane przez uczniów, spartakiada międzyszkolna, wykład ratownika (prowadził ten sam koleś, którego znałam z kursu 1-szej pomocy z przedszkola), elektryczny byk (rodeo), którą operował pan Piotr (logopeda) i jak jeździły maluchy to byk kołysał się powoli, a jak wchodziły konie z gimnazjum to spadały po 3 sekundach szarży 🙂 Był też koncert chóru szkolnego i pop-gwiazdy 🙂 Potem błyskawicznie pognaliśmy na basen i na niezdrowe żarcie później 🙂 A poootem było już tylko wyciszanie z balonami 🙂 Lilka ze swoim kumplem Olkiem łapią jasno- różowy balon:

