Fant od Neptuna

„Mamy” nowe dziecko. Jak co roku dochodzi nam kolejny dzieciak z osiedla, co przesiaduje u nas non-stop. Wracamy skądś, a on już na ławeczce przed domem, wychodzimy, a on akurat przybiega czy może wejść, wyganiamy na obiady, ale po chwili jest spowrotem. Aale co ciekawe, w tym roku to chłopiec, co więcej to kolega Lili. Bawi się również z Mieszkiem, a Łucja czasem całą trójkę ustawia. Olek, nazywany przez Lilkę Olek Szopen (przerobiła jego nazwisko, co mu nie przeszkadza) ma na swoją koleżankę bardzo dobry wpływ. Lilka strzela focha, pojawia się Olek, magiczna różdżka i Lila świergocze. Dobrze, dobrze… 🙂

<><>

Hydrokulki/kulki żelowe to produkt używany przy dekoracji kwiatów. Wsypujesz małe granulki do wody (różnokolorowe torebeczki są malutkie i nie zapowiadają, jak to się rozrośnie) i one w ciągu doby pęcznieją x10. To rewelacyjna zabawka sensoryczna. Odbijają się od siebie jak mini kuleczki, można układać je kolorami w słoikach, robić tęcze albo po prostu obserwować proces wzrostu. Takie rosnące pod wpływem wody zabawki przerabiała większość dzieci pod postacią chociażby „jaj dinozaura”. Używałam je na komunię (w przezroczystych kulkach stały stokrotki), a wczoraj w mini słoiczkach panny zrobiły dekoracje z mleczami. Zestaw nastu torebek z różnokolorowymi granulkami Lila zaniosła do szkoły. Zalewali je wodą w wielkiej miednicy, a dziś będą je przesypywać do małych, ozdabianych później słoiczków. Te „ładunki energii H2O” będą fantami w loterii odbywającej się w szkole w przyszłym tygodniu :))