– Albert Einstein
W ramach sąsiedzkich dyżurów białego tygodnia dziś do kościoła zawiozłam piątkę dzieci 🙂 (No dobra moich była trójka 🙂
Dostałam od sąsiadki pól słoika krem z cynamonem na cellulit, bo przez pomyłkę zamówiła kilogram i rozdaje. Hmm… nie planowałam się zawijać tej wiosny, ale skoro mam krem, to dziś wieczorem rozwijam folię i zaczynam!
Zmieniłam też pościel dzieciakom i zabrałam Łuczę na obiecane pokomunijne zakupy 🙂 Nie uwierzycie, ale uważała, że najbardziej potrzebna jest jej… szminka… Właściwie to błyszczyk, ale i tak ma ich już kilka!!!
<>
Mieszko do Lilki
- Lilka, a chcesz być siostrą, koleżanką czy żoną?
- Koleżanką.
- Koleżanko, choć ze mną surfować. Tylko nałóż sukienkę.
Czy chwaliłam się już, że to będzie pierwszy mężczyzna, który będzie rozróżniał sukienki od spódniczek? I dziś bawił się dziś samochodem w kolorze LIMONKOWYM 🙂
