3,18 km w 22,56 sek, średnia prędkość: 8,3

Wczoraj nie biegałam, bo KROIŁAM. Pobiegłam za to dziś. Czas jak widać nie jest idealny, ale bieganie ok 11-stej to słaby pomysł, bo a to listonosz mnie zagadał, a to rowerzysta przyblokował ścieżkę, itp. Spalanie tkanki tłuszczowej następuje po 20 minutach cardio, więc jak widać nie naspalałam za dużo. Natomiast sprawdziłam jak działa aplikacja na komórce (ja ściągnęłam sobie Run the Map, ale nie mam pojęcia czy to jest dobre, czy złe, po prostu szukałam czegoś prostego, co na dodatek nie jest podczepione pod fb).

 

Dziś chciałam Wam pokazać trzy filmiki z Zumby. Pokazywałam je rano dzieciakom i spodobały się. Mieszko… widzi się jako instruktor zumby, co nie jest do końca złym pomysłem. Moja instruktorka uważa, że mężczyźni są świetnymi instruktorami, bo tańczący to w większości kobiety i nieliczne rodzynki szybko odnoszą sukces 🙂 Może więc to dobry sposób na dorabianie na studiach? 😉 Na filmikach niżej instruktorami są właśnie mężczyźni. Zresztą są więksi, więc lepiej widać ruchy. 

Zumba to zestaw ruchów, choreografii, które się powtarzają, choć wykonuje się je do różnych kawałków muzycznych. Jest najbardziej wysiłkowym z fitnesów i prowadzący nie uprawiają już innych sportów, bo ponoć TEN SPORT rzeźbi ciało w sposób wystarczający. Pierwszy fragment pochodzi z maratonu zumby, które odbywają się na okrągło. Zaraz na samych początku jest ruch, który uwielbiają wszystkie babki – to takie potrząsanie biustem. Polecam wykonać- wrażenia są wspaniałe 🙂

Kolejny kawałek to stretching. Robimy go na sam koniec. Układy poszczególnych spotkań/treningów/maratonów Zumby są takie, że spokojniejsze kawałki są przelatane tymi bardziej wysiłkowymi. „Baby I love U” to ulubiona piosenka mojej trenerki i dokładnie taki układ robimy.

I na koniec Zumba Kids, bo zajęcia z Zumby są też dla dzieciaków. Choreografia jest prostsza, zajęcia nie są tak wyczerpujące, chociaż też się pokrzykuje, ale właśnie ten układ dziś Mieszko mi odtańczył 🙂