– Haven, s05, Mara ma naprawdę niezłe teksty 🙂
No cóż, moim cardio jest bieganie (dziś zainstalowałam sobie aplikację, która będzie mierzyć mi czas i pokonane odcinki (cdn), a jeśli chodzi o pierwszą część frazy to mówi się że to gotowanie jest największą ekstazą XXI wieku. Zaczęło się od ruchu slow-food, a rozwinęło w całą życiową filozofię. Kiedyś gotowanie to był intymny, prywatny temat, dziś to w żaden sposób zagadnienie tabu. Babcia jednej kulinarnej blogerki uznała, że to co wnuczka opisuje, że je, za nieprzyzwoite 🙂
Za mną kolejne kulinarne szkolenie 🙂 Tym razem z kuchni tajskiej. Uwielbiam takie spotkania! Formuła jest taka, że szef kuchni posiadający na ogół tematyczną restaurację (i w tym przypadku raczej nie komunikujący się w języku polskim) demonstruje nam (dziś było 16 osób, płciowo równo na pół) jak przyrządzić danie, potem sami je sobie robimy, a potem przy długim stole siedzimy i jemy. I gadamy (głównie o jedzeniu). Potem leci kolejna potrawa i proces zaczyna się od nowa. Przystawka (owoce morza w naprawdę pikantnym sosie), zupa (kokosowa, też ostra, ale te kokosowe są wszystkie do siebie podobne), danie główne (polędwica z grzybami shitake i galangą (bardzo dobre) i przystawka (krem wanilowy z tapiki z melonem- proste i pyszne). I na co iść teraz? Bałkańska, koreańska czy jednak coś typu wytrawne tarty? 🙂




