Może jestem wszystkim co masz, ale nie wszystkim czego potrzebujesz

– Selfridge, siostra do brata, gdy ten postanowił się zaciągnąć (wybuchła I wojna światowa). A zdanie mi się podoba, bo jest bardzo uniwersalne 🙂


Siedzą zapatrzone w serial o syrenach. Jedna z syren rzuciła się w fale i odpłynęła. Wybrała życie w oceanie, z dala od ludzi. Widzę przejęcie na trzech buziach, więc zagajam:

  • Łucja, a gdybyś była syreną to wybrałabyś życie w oceanie?

[Łucja jest na mnie obrażona, bo miałyśmy chwilę wcześniej pogadankę o żywieniu, nie dziwi mnie jej odpowiedź]

  • Tak. Daleko od Ciebie.

Lila piszczy:

  • A ja bym została z mamą!

Lecz ja już wyszłam do kuchni. Przybiega do mnie Mieszko:

  • Mamo, Lila została by z Tobą!
  • Super. A Ty?

Młody przerażony wykrzyknął:

  • Ja nie chcę być syreną! Ja chcę być człowiekiem!!!
  • Nie będziesz syreną, nie będziesz :)))

<><>

Dostałam od trenera Łucji linka do zdjęć i czasów z zawodów. Panna na małym basenie miała 15,84 sekundy i była najlepsza wśród dziewczynek. Zdystansowała też większość chłopców z wyjątkiem Daniela, z którym stoi na podium (on miał czas 14,49 sek).