s02e01

  • Mamo, a jeśli mi wypadnie w szkole?
  • To nic się nie stanie. Krwi nie będzie dużo. Nie wszyscy się nawet zorientują.
  • Ale GDZIE ja mam włożyć ZĄB??
  • Wrzuć do plecaka. Może do piórnika?
  • ALE GDZIE?
  • Dam Ci specjalne pudełeczko na tego zęba. Będziesz je zawsze miała w bocznej kieszeni tornistra.

Królowa suspensu, czyli Lilka potrafi rozdmuchać każdy problem 🙂 Ząb się ruszał od półtora miesiąca… A wczoraj przyuważyłam, że TAK boli, bo już częściowo wypadł, że JABŁKO panna je BOKIEM… Więc wieczorem, po kąpieli zaczęłyśmy zabawę w obwiązywanie zęba nitką (oczywiście dentystyczną, bo ona się nie ślizga na zębach). Ale nie szło jej zaczepić… I przypomniało mi się, że dentystka mówiła, żeby je przekręcić, tak jak śrubkę. Bo one nie mają korzeni, tylko skóra je trzyma. Więc przekręciłam i voila! 🙂 Jeże Zębuszka cichaczem po ciemku podrzuciła, Lilka znalazła je chyba w nocy, bo rano jak zajrzałam do dziewczyn, spała już z nimi w objęciach 🙂 A mniejszy poszedł z nią dziś do szkoły 🙂 Łucja zazdrości młodszej siostrze, ale przecież jej jeszcze kilka (tych tylnich) też wypadnie 🙂

[a teraz przyznawać się 😉 Ilu z Was patrząc na zdjęcia wyżej wysunęło dolną szczękę do przodu?] :DDD