Przysłali mi z przedszkola informację, że zapraszają do galerii, bo panie dorzuciły na picasę zaległe zdjęcia. Zdjęcia są słabej jakości, rzeczywiście przydałby się im nowy aparat, ale widać na nich, że dużo się tam dzieje i co by nie mówić zabawa w przedszkolu jest przednia. Obejrzałam foty z wyjazdu do chatki marzeń, spotkań z Mikołajem i zabawy karnawałowej. Tam gdzie wydłubałam Mieszulę widać, że ciekawi go to i choć bywa zagubiony odnajduje się w grupie rówieśników 🙂 Zmiksowałam na photoscape i macie mix:


Za kilka godzin przyjeżdża Lutka, pomoże mi przy poniedziałkowych roszadach baletowo-basenowych i jedzie do siebie z kotem. Kot przemieszkał u nas tydzień i przeżył 😉 Kotka jest taka gapa i np. jak wchodziła po schodach to pamiętała układ z domu rodziców: 7 stopni, skręt w lewo i jest sypialnia dziadków z łóżkiem. No więc wchodziła te 7 stopni, skręcała, wchodziła pod górę i spała. Tyle, że u nas jak tak zrobiła to spała na środku schodów 😉 No bo schody biegną pod górę, zakręcają i dalej biegną pod górę. A jej akurat na środku stopnia ta drzemka wypadała 🙂
I trzy zdjęcia jeszcze z soboty, które NAM zrobiono 😉


Oraz potrawa z molekularnego soku marchwiowego 😉

