- Aspargar to raczej nie jest… Chociaż niepokojąca jest ta nienaturalnie wielka wyobraźnia. Podejrzewam coś innego…
Zaczęła psychiatra nad Lilką na dzisiejszej wizycie. Panna Liliana bardzo dobrze rozpoczęła rok szkolny, ale do ideału cały czas daleko. Na dzisiejszym, zaplanowanym jeszcze w maju, spotkaniu padło natomiast słowo: mutyzm. Chodzi o to, że Lilka ignoruje próby nawiązania kontaktu ze strony większości osób 🙂 Klasa odpowiada za nią „jestem”, Łucja mówi co Lila ma na myśli, a wszyscy starają się zgadnąć o co jej chodzi, bo ona sama nie powie, albo powie bardzo cicho, tak by trzeba było po niej powtórzyć:) Takie coś zdarza się to u wszystkich dzieci, ale jeżeli sytuacja utrzymuje się powyżej trzech miesięcy, to dziecku jest bardzo trudno wrócić do stanu poprzedniego.
Jest cały cykl porad i zachowań dla nas (rodziców) by dziecko z tego wyprowadzić. Przede wszystkim nie odpowiadać za nią! Tego nie należy robić zresztą nigdy. Btw. z dokańczania słów za dzieci bierze się jąkanie i nieśmiałość. Trzeba pozwolić dzieciom mówić! Co jeszcze mamy zrobić dowiemy się gdy stawimy się na terapii całą rodziną :))) Bo potrzebne jest określenie jaką rolę zajmuje Lila w naszym stadzie :)) Wspólne spotkanie na kozetce mamy zarezerowowane pod koniec listopada :))

<><>
Pies wykąpał mi się w cemencie na pobliskiej budowie 🙂 Nie tułow, lecz łapy. CAŁE!!!! Wpadła najpierw tylnymi łapami, więc ją wyciągnęłam, lecz ona taka oszołomiona postanowiła przeskoczyć przez rów ponownie i tym razem zanurkowała przednimi łapami. Część cementu zmyłam zimną wodą przed domem, ale grudki będą razem z sierścią do wiosny chyba wychodzić :)) No i wygląda bardzo szykownie w szarych rękawiczkach na czterech łapach :))
