Diabli zabrał dzieciaki na obiecany tygodnie temu basen, a ja zabrałam się za… mycie okien 🙂 To jest jedna z tych czynności którą dzielę na zrobione/do zrobienia. Czyli efekt jest mizerny, ale bardzo się cieszę, że to zrobiłam! 🙂
Diabli zabrał dzieciaki na obiecany tygodnie temu basen, a ja zabrałam się za… mycie okien 🙂 To jest jedna z tych czynności którą dzielę na zrobione/do zrobienia. Czyli efekt jest mizerny, ale bardzo się cieszę, że to zrobiłam! 🙂