Mamy podobno… Więc chociaż plan na dziś miał Diabli kino-wy, to zsabotowałam taką atrakcję i o tej siódmej rano, kiedy na ogół mamy pobudki zarządziłam coś innego. Pojechaliśmy na wycieczkę w miejsce cudowne!!! Bo miało być słońce i pogoda. I było! Nawaliłam natomiast ja, bo nie wzięłam aparatu Znaczy wzięłam, ale bez karty, bo coś tam ostatnim razem zgrywałam :// Więc nic Wam nie opowiem, bo będzie o tym jak pojedziemy tam kolejnym razem. Nie wiem czy wyrobimy się tej jesieni (chociaż te pola różnokolorowych wrzosów były cudne), ale na wiosnę najpóźniej odwiedzimy ten magiczny park znowu.
Zdradzę Wam tylko, że to jedyny w Polsce park rozrywki poświęcony przyrodzie. Warzywom, bulwom i wróżkom. 🙂 Super jest :)) Foty wklejam słabe bo odkomórkowe. Ale tak jak już powiedziałam cdn…


Mam też taką refleksję na przyszłość, że tam gdzie woda, trzeba zabierać ubranka na zmianę 🙂 Bo skąpała się cała trójka… Na szczęście byli z nami tacy, co zawsze są przygotowani 🙂 i ubranka suche pożyczyliśmy 🙂



A tu już panny czarują rośliny by rosły 😉

I na zakończenie walka w grodzie krasnali na piankowe miecze :)) Mieszko jak widać już w majtkach :))


