Tyle było wariantów spędzenia tego długiego weekendu! Można było wyjechać gdzieś w głuszę i szukać kwiatu paproci (tym bardziej jak 21-szy wypada tak jak w tym roku), można było puszczać w Białowieży wianki, albo po prostu wziąć udział w kwiecistej kościelnej paradzie… Ale nie wiadomo dlaczego prawie zawsze któreś dziecko mi się w tym okresie pochoruje… Tym razem padło na Mieszka i to z mojej winy… Chodził zdecydowanie za lekko ubrany (bo nie chciał się ubierać cieplej) i wczoraj wieczorem kichanie zmieniło się w poważnego gluta No nic, leżymy w ogródku, zrobiłam z pannami kartki na nadchodzącą imprezę i dzień zleciał!

- Mamo, puszczę Cię jak mi powiesz hasło!
- Jakie hasło Lila?
- Powiedz hasło, mamo!
- Hasło mamo!
- Nie… Podaj hasło mamo!
🙂 Jaka spryciara :))
