Są takie dni… maratony… No bo jak bez biegu wcisnąć TRZY (uwaga, to nasz rekord!!!) imprezy dla dzieci w jednym dniu??? Start był przed 11-stą, a z ostatniej wyszliśmy kawałek po siódmej… Uff… Ale odbębnione, lecz na torty to chyba nie spojrzę przez miesiąc 🙂 I mówcie co chcecie, ale cieszę się, że panny wychodzą z okresu zabaw na salach zabaw, bo to strasznie nudne jednak jest! 🙂

