Życie jest super!

 – Łucja po przeczytaniu sms-a od dziadka

Ogarnęła Łuczę pasja sms-owania. Pisze piękne i żarliwe smsy do niemalże wszystkich. Wysyła z mojej komórki (chwała bezpłatnym smsom), ale wszyscy wiedzą, że to nie ja, lecz ona 🙂 Moje zatrzymały się na etapie „Nastaw wodę na ziemniaki”*.  Pisze więc do Krzycha: Cześć Dziadek kocham Cię, Dziadek, kiedy przyjedziesz? I ozdabia milionem emotikonów. Uradowany dziadek (nareszcie ktoś do niego pisze! 🙂 odpisuje natychmiastowo i równie kwieciście. Pisze do Lutki: Babciu, kocham Cię! I po chwili dorzuca jeszcze: Kocham naprawdę! Pisze też do wujka, cioci i drugiej babci. Każdy ma wyznanie i mnóstwo ozdobników 🙂  Coś mi się zdaje, że ta komórka będzie wcześniej niż na I-szą komunię :))

* nie wiem czy pamiętacie, że gdy wiele lat temu pojawiły się sms-y  ludzie nie wiedzieli co w nich pisać. Po pół roku telefonie komórkowe udostępniły tekst najczęściej wysyłanych komunikatów i było to: nastaw wodę na ziemniaki 🙂

<>><<>

Wiszą dwie z pierwszych ramek. Zgodnie z planem wylądowały nad łóżkiem w sypialni. To prace dzieciaków (różowa Łuczy, czarna Mieszka)

I jeszcze jedno zaległe „płótno”. To nie nowość, powiesiłam to jeszcze przed urodzinami Lilki. Tyle, że o nim nie pisałam. A było tak: Jak tak robiłam te lamperie 😉 na ścianach to zdjęłam plakat Paula Klee. A jak to zrobiłam to okazało się, że wyblakł, tyle że nie było tego widać, bo zawsze na niego padało słońce. Wywaliłam go, a w jego miejsce poszedł plakat, który dzieciaki namalowały w technice graffiti. I podpisały 😉