Po tylu latach wciąż Cię zaskakuję, że potrafię zawiązać sandały.

– Cezar do swojego niewolnika, Rome s01e12

W przerwie po drugim sezonie Downtown Abbey (coś a’la Dynastia tyle, że w międzywojeniu) obejrzeliśmy Under the Dome, który okazał się równie świetny jak pierwsze sezony Lostów, choć zdecydowanie mniej popaprany. Tym niemniej jednak po jego końcu ruszyliśmy znowu z kolejnym sezonem „Dynastii”. 

Sytuacja taka: senior rodu i ojciec trzech córek ma problemy finansowe i zanosi się na to, że będą musieli opuścić posiadłość. Po prostu wszystkie pieniądze zainwestował w kolej Ameryki Północnej zakładając, że podczas wojny kolej będzie się rozwijać. Rodzina o problemach nie wie, zresztą wszyscy są pochłonięci organizacją ślubu najstarszej z sióstr. Ciągle liczący, że się uda zaoszczędzić ojciec pyta żony:

  • Jak myślisz, czy Mary będzie chciała urządzić skromny ślub?
  • Ależ skąd! Jak znam Mary na pewno nie wyjdzie za mąż tanio!

Więc trwają przygotowania do wielkiej, angażującej dziesiątki ludzi, uroczystości. I potem następuje sam ślub. Kościół, kwiaty, pan Młody przed ołtarzem. Drzwi świątyni się otwierają i wchodzi ojciec z córką. Diabli, który się mocno wzrusza przy takich scenach (i hymnie narodowym) mówi:

  • Wiesz, podoba mi się ten anglosaski zwyczaj odprowadzania córki do ołtarza przez ojca.
  • Też mi się podoba. Świadczy o bardzo dobrej relacji ojca z córką.
  • Jak tak na to patrzę, to aż żałuję, że nie mamy trzech córek bym mógł każdą odprowadzić.

No nie mamy :)) Możesz za to z synkiem iść na wieczór kawalerski :))