Movember

Zaczął się listopad i ruszyła jedna z najbardziej niesamowitych akcji charytatywnych na świecie. Co roku (od 2004) ponad milion mężczyzn zapuszcza w listopadzie wąsy. Mo- to od moustache, a reszta to element słowa november. Akcja, zapoczątkowana w Australii ma na celu zwrócenie problem na raka prostaty. Mężczyźni jak wiadomo, badają się nieregularnie, a o ile rak płuc to jest coś co są w stanie zbadać (mobilizując się do pójścia do lekarza), to sprawdzanie TEJ części ciała jest dla większości mężczyzn problematyczne.

By wziąć udział w akcji należy/można się zarejesterować na stronie movember.com. Ale można też dołączyć anonimowo.

Zasada jest taka: na początku listopada golimy się na gładko (w sensie panowie golą), a potem przez miesiąc zgalamy wszystko oprócz wąsów. Nie łączymy tego z bródką, baczkami i nie podgalamy. Ma być oldskulowo i staromodnie. Nowy wygląd ma prowokować do pytań, a te są szansą opowiedzenia o całej akcji. Mogą się też wpisywać kobiety, które akcje wspierają lub kibicują konkretnemu mężczyźnie. Członkowie to MoBros, a członkinie MoSistas.

Ja dowiedziałam się o akcji od Diabla. Tu możecie poczytać więcej. Zapuszczają aktorzy, politycy i celebrycie. A jak włączycie sobie Cyfrę Plus to wszyscy prezenterzy sportowi siedzą z takimi kolejarskimi wąsami. Ja zresztą takiego kolejarza też już mam w domu! 🙂

Ach, i doczepiłam sobie broszkę z zakręconym wąsem do płaszcza!