Mój były szef, którego uczyłam rosyjskiego zapytany kiedyś jaki jest jego ulubiony owoc odpowiedział: gruszka. Opowiedziałam tę historię dziewczynom i zapytałam:
- Gdybyście się znalazły na rynku – bazarze z wszystkimi owocami świata, i wszystkie były by smaczne i dojrzałe, jaki byście owoc wybrały? Lilu?
- Ja bym zjadła maliny… I truskawki!
- A Łucza Ty?
- A ja bym zjadła arbuza i mango!
🙂 Proszę jakie podobne, a inne! 🙂
<><>
Mieszko jest podziębiony. Właściwie to po wczorajszym czopasie, jedyne co mamy to smark to pasa, ale młody czuje się cały czas chory 😉 Siedzi na kanapie przykryty kocykiem i cały dzień wykrzykuje: Jestem chory! Po czym następuje dyspozycja co mu podać 😉 Taki mały, a już wie jak zachowują się mężczyźni ;))
