Industrialne Zaduszki

Wróciliśmy. Pies wykończony stresem czy podczas tych wojaży nie porzucimy jej gdzieś w lesie czy nowym obejściu (podobno jej ten lęk przejdzie) śpi odkąd wszedł do domu. Dzieciaki wykąpane też elegancko od 20-stej śpią. My więc szykujemy się na kolejnego Dextera i też idziemy w kimono 🙂

Rano dziadek nas wpuścił na chwilę do fabryki. Są nowe foty, które Mikołaj użyje do kalendarza dla dziadków właśnie :))) Zabawnie się te fotki robiło i wyjątkowo niezwykłe mają dzieci pomysły 😉

Lila jak widać nie rozstaje się z uszami tygrysa :))

A to myszy w serze 😉