Skoro świt zapakowaliśmy się do auta i pokonawszy gigantyczne korki dotarliśmy do Miasta Chrząszcza. Zerowe light pollution i rozświetlony cmentarz na wzgórzu. Diabli pokazujący Łucji wielki wóz, zachwycona atmosferą Lila i powietrze gęste od zapachu wosku.
