Wasz Adam Sło radzi…

Trafiliśmy kiedyś na imprezę dla dzieci, gdzie w tłumie różnych atrakcji było też kolorowanie wielkich tekturowych krów. Tyle, że tych krów było z 10, na przelewającą się w tę i wewtę stonkę małych ludzi. Zwierzęta były pokolorowane z obu stron i to kilkoma warstwami. I spodobało mi się to, więc zaczęłam szukać czegoś podobnego. Wspólne malowanie to świetny pomysł!. Z miesiąc temu  kupiłam rolkę do kolorowania w sklepie L i jeden z grilli doskonale zajął przy tym dziecinną część towarzystwa. Ale skąd tu wziąć takie zwierzęta? Trójwymiarowe domki, zamki czy rakiety owszem i są, ale zwykłe wielkie płaskie tekturowe wycinanki? Pytałam nawet w jednym sklepie z butami, gdzie wycinanki tekturowe były częścią ekspozycji…

W końcu… Wymyśliłam! Zrobię je SAMA! 🙂 Pod-edukowałam się z rodzajów kartonów i wiedząc, że potrzebują tekturę falistą 3-warstwową białą, zaczęłam szukać producenta. Googlać należy wstukując: producent opakowań tekturowych. I takiego dziś znalazłam. Właściwie to najpierw znalazłam takiego dalej, ale jeszcze chwilę poszukałam to okazało się, że to dość popularny rodzaj działalności i w sumie to jednego mam całkiem blisko.

Pokonawszy ciecia na bramce wylądowałam przed bramą wielkiej i dudniącej hali. Zapytałam gości stojących z papieroskiem gdzie biuro i (razem z Mieszkiem) tam wparowałam… Ona zasypana fakturami a on przestawiał segregatory, więc zapytałam JEGO (jako tego mniej wg mnie zajętego ;):

  • Czy mogę u Państwa kupić tekturę falistą 3-warstwową?
  • Tak. Jaki rozmiar?
  • Jak największy.
  • 1000…
  • Proszę mi od razu mówić ile w centymetrach.
  • Około 70 na metr,20.
  • A można kupić tak detalicznie? Ze 3-4 sztuki? 
  • Tak. A po co to Pani?
  • Chciałam coś z tego wyciąć. Chyba, że Państwo wycinają?
  • Nie przy takiej ilości.
  • Tak myślałam. A ile kosztują takie tektury?

Gość wstukał w kalkulator i mówi:

  • 1,20 🙂

Więc wzięłam 🙂 Przeprosiłam za zamieszanie, bo przecież taki detal to żaden dochód, gość mi wyniósł z zakładu 4 tektury i piątaka od razu do kieszeni włożył. A ja… po przyjeździe do domu zaczęłam się zastanawiać JAK to ciąć??…

I powiem Wam tak: Nożykiem do ciecia tapet robi się to bez problemu. Nożyczki się nie nadają bo papier się łamie. Lepiej ciąć po stronie A, bo przy odrywaniu tylnia część wychodzi gorzej. W planie A) miałam zrobienie stadka krów (wzorek jak wyżej), ale jak zaczęłam malować to wyszło mi coś co Diabli nazwał osiołkiem, a dziewczyny dyplomatycznie kucykiem. I okej, niech będzie stado kucyków! :))