Pamiętacie jak tydzień temu z pewną taką nieśmiałością i targana obawami zasadziłam pięć krzaczków pomidorów? Ha! Mam pierwsze owoce! 😀 Na razie zielone, ale są. Rozpędzona sukcesem podsypałam nawet krzaczki nawozem organicznym do pomidorów i przejrzałam ogrodnicze sklepy. Plan na dziś jest taki, że na jesieni sadzę krzaczki agrestu 🙂
Tego zauważyłam jako pierwszego:

Ale jak kucnęłam to zobaczyłam na krzaczku obok dwa podłużne…

I poziomki też lada moment będą do jedzenia!

A dlaczego Michelle? Ano przy Białym Domu Michelle Obama założyła ogródek. Duży, ambitny i różnorodny. Przykład świetny i szalenie pozytywny. A więc róbmy to ogródki warzywne bo to szalenie pasjonujące! 🙂
