Za nami wycieczka. Kolejką wąskotorową, tą samą co trzy lata temu. Wtedy Mieszko był w brzuchu, a tym razem wziął udział czynny. Wyprawa z przedszkolem Lili (dziecko+rodzic). Miło. Pogoda dopisała, aparatu nie brałam, bo kosz piknikowy + pledzik na trawę to i tak było sporo do taszczenia :)) Foty więc tylko od komórkowe dwie 🙂


Btw. Lila w zabawach grupowych (skakanie w workach, przeciąganie liny czy zawody) udziału nie brała. Znalazła natomiast porzuconą przez jakieś dziecko książeczkę Lokomotywa i mi ją przyniosła 🙂
Rozmowa animującego konduktora z przedszkolakami (odpowiedzi dzieci, każda należała do innego):
- A kto ma pociąg w domu? Taką elektryczną kolejkę?
- Ja mam traktor! 🙂
- A kto mi powie co trzeba mieć w pociągu?? Zawsze, bo bez tego się nie pojedzie? Na literę B??
- Bilet!
- Dobrze! A kto ma bilet?!
- Ja mam! W domu!
- A jaka pora roku jest po lecie?
- Zima!
- No nie do końca… Najpierw jest jesień…
- Proszę pana, proszę pana, a ja w zimie mam urodziny! :))
