Za nami przedstawienie zerówkowe dla rodziców. Na spóźniony Dzień Mamy i awansem na Dzień Taty. Łucja była cudowna (walczę z plikiem avi, żeby zmniejszyć filmik jak tańczyła, ale na razie bez sukcesu). Jej klasa miała być przebrana za kowboi bo taki był temat głównego tańca. Wygooglałam więc, że kowbojka ma mieć jeansową spódniczkę i koszulkę w kratę zawiązaną na brzuchu 🙂 Było wspaniale, lecz widowisko przerwała awantura Lili z Mieszkiem :))) Nie wiem co ich naszło, chyba poszło o tik-taki, które Lilka dostała na dzisiejszą wycieczkę (bo ona też dziś miała morze wrażeń). Jakby nie było skończyło się na na ryku i tłuczeniu SIĘ samochodzikiem :)))
Wyszliśmy więc i przerwany show trwał dalej ;)))


