-Niezłe, nie? 🙂 Btw. w tym samym raporcie podali, że tylko 7% chciałoby mieć czwórkę.
A jak tak sobie myślę, że przy tych dzieciach to atrakcji nie brakuje. I to ogarnianie jest po prostu czasochłonne… Bo za nami wizyta u doka z cyklu czy to jest okej. Tym razem na tapecie był interes młodego, który wydawał mi się zaczerwieniony na czubku (napatrzę się na te męskie klejnoty za wszystkie czasy 😉 I okazało się, słusznie, że poszłam. Lekki stan zapalny: 3x dziennie przemywać, ściągać SKÓRĘ :)) i smarować maścią z antybiotykiem.
<>
Dwie historyjki z cyklu MÓJ MAŁY BRACISZEK 😉
Łucja
Po obiedzie, który dziś jest z rozmachem: deser. Zabieram ze stolika talerze z resztką kaszy, ale już stoją miseczki z truskawkami ze śmietaną. Jedno ziarenko z odlatującego talerza się odkleiło i wpadło do jednego pucharka. Pilnująca największej porcji Łucja szybko reaguje:
- Nie przejmuj się. To Mieszka. Jemu jest wszystko jedno 🙂
Proszę jaka troskliwa może być taka starsza siostra :))
Lila
Młodzian ogląda Minimini. Panny urzędują w kuchni kombinując jak tu wyhaczyć kawałek ciasta. W telewizji zaczyna się Bob Budowniczy. Młody krzyczy:
- BOB!!! Łucja, Ila – BOOOB!!!
Łucja filozoficznie do Lili:
- Gdyby mu teraz przełączyć to by się zdenerwował.
Lila na nią patrzy uważnie i mówi:
- Tak? To pójdę mu przełączyć.
I poszła :))) Skarb nie siostry, nie? 🙂
