Na wiosnę zawsze „psują” mi się ręce. Nic nowego. Trwa to już od lat 20 i mam to po Lutce. Raz na jakiś czas ląduję u dermatologa i zgarniam kolejną pulę maści. Potem przychodzi lato, słońce opala skórę, staje się grubsza i problem znika. W tym roku stan zapalny skóry był na tyle silny, że na wizytę do doka zapisywali mnie wszyscy, z mamuśką włącznie. W końcu poszłam… A że byłam w godzinach kiedy jestem z dziećmi, razem ze mną do gabinetu wmaszerowali Lila i Mieszko (Łucja była w szkole):
- Pan się nimi nie przejmuje. Pacjentem będę ja, oni będą się tylko patrzeć.
- W porządku. Jestem przyzwyczajony, że na mnie dzieci patrzą. Miałem ostatnio lekcję w przedszkolu. Jak Pani myśli, co dzieci sobie zażyczyły?
- Nie mam pojęcia.
- Kościotrupa! I skąd go mam wziąć?
- Dobre 🙂 Zna Pan taki serial Walking Dead?
- Nie.
- Z grubsza chodzi o to, że ludzkość zamienia się w zombie. Brakuje wszystkiego łącznie z lekarzami. Jedna z bohaterek jest w ciąży i inna rozcina te zombie, żeby się dowiedzieć jak rozciąć brzuch by nie uszkodzić dziecka.
- To tak jak w średniowieczu. Bo tak się zaczęła medycyna. Kroili ludzi by sprawdzić jak są zbudowani. Pani pokaże te ręce.
- Proszę. Nie wiem co to jest: łuszczyca czy uczulenie, ale swędzi, sączy się i boli.
- Łokcie i kolana też są zajęte?
- Nie.
- Czyli to nie łuszczyca, a atopowe zapalenie skóry z silną miejscową reakcją. Pewnie na detergenty.
- Ale jak mi się to zaczyna, to ja już nic nie robię! Domowe porządki zrzucam na męża! Tylko, że teraz podrażnia mnie nawet sok z warzyw jak je kroję. Robię wszystko lewą ręką, ale ona też już się zaczyna babrać…
Itd. dostałam maść, ręce już właściwie zdrowe i nie ma o czym gadać. A btw. III sezon Walking Dead jest rewelacyjny. W oczekiwaniu na finał Pięknej i Bestii zaczęłam za namową Diabla oglądać i nie żałuję. I-szy sezon ledwo zmęczyłam, drugiego w ogóle nie oglądałam, ale trzeci jest wow… Ale wracając do do rąk. Bawią się panny wczoraj i Łucja narzeka:
- Lila!!!! Ja nie mogę tego robić, bo mnie boli ręka~
- Eeee-ee, Łucja. Jak mamę boli ręka to robi wszystko lewą. :)))
<><>
I znalazłam zadanie domowe Łucji z angielskiego. Ta sześcian z literami, w którym trzeba pozaznaczać (poziom, pion i wspak) słowa oznaczające części twarzy (nose, eyes, mouth…). Łucja zaznaczyła jedno. SPA :)))
