ON tu jest i tańczy dla mnie

W Once Upon a Time jest Kapelusznik z Alicji w Krainie Czarów. To taki serial bajka, zachciało mi się czegoś takiego odrealnionego i przedwczoraj skończyliśmy 1-sezon. Ogólnie nie polecam, aczkolwiek jest kilka ważnych obocznych skojarzeń. Np. ten Kapelusznik, którego przypadek wyraźnie pokazuje, że wszyscy dorośli martwią się o DUŻE rzeczy. Typu jak tym dzieciom zapewnić dobre życie i zabezpieczyć przyszłość. A JEDYNE czego pragną dzieci to by być z rodzicami. Patrząc chociażby na Mieszka, który jest zachwycony tym, że ma nas oboje prawie cały dzień trudno się z tym nie zgodzić.

Od rana Diali nas rozrywa Youtubowymi hitami. Jak ten, który królował całe lato: Ona tu jest i tańczy dla mnie 🙂 Nie uważacie, że piosenka staje się super-hitem dopiero jak powstaje układ choreograficzny do niej? Bo do tej akurat układ był, co zademonstrował mi dziś mąż 🙂 Powstał przypadkiem, dzięki instruktorce Zumby, która piosenkę wynalazła i „zagospodarowała”:

  • Ja -pokazujemy na siebie,
  • Ona tu jest – to falisty ruch ręką po trybunach,
  • Porwę ją – to ruch rozrywanej koszuli,
  • W sercu na dnie – to oczywiście pokazujemy gdzie to jest, itd…

Jakby się zresztą zastanowić to największe przeboje pop były słynne właśnie dzięki układowi, który powielali tańczący: lambada, macarena, czy ostatnie portugalskie kawałki. Samą piosenkę napisał koleś z Sejn (Podlasie, powiem to jeszcze raz, robi najlepszą muzykę w Polsce 🙂 i pod jego videoclipem są komentarze: Klikajcie lajki! To mój sąsiad! A ja Wam wkleję legendarny finał siatkówki plażowej ze Starych Jabłonek 🙂 Jak widać chłopaki- siatkarze nie dość, że sami nieźle się ruszają to wiedzą też jak tańczyć ten kawałek! Trybuny wtedy oszalały, tańczyli wszyscy łącznie z grabiącymi piasek i sędziami (co też jest uwiecznione na filmikach), a ja po raz kolejny powtórzę, że tańczący facet jest na wagę złota. Przecież są wspaniali! (ci siatkarze oczywiście 😉