Sądzę, że nasz GOK nie jest jedynym miejscem, gdzie impreza Andrzejkowa została ustalona na 30-go, a nie 29-go. Bo chociaż Andrzeja jest dziś, to wróżbową imprezę powinno się robić w Wigilię dzisiejszego dnia. No ale jest piątek i to pewnie dodatkowo przyczyniło się do wyboru daty. Na 18-stą panny poszły obie. Lały wosk, ustawiały buty i walczyły o to, która pierwsza wyjdzie za mąż. Łucza wzięła aparat, ale ponieważ nagrała same filmy (rwetes i biegające dzieci) to fota z komórki Diabla:

Ja tymczasem biorę się za robienie… pączków! 🙂 No dobra, to będzie taka bardziej pączkowa wariacja. Ciasto drożdżowe mam opanowane doskonale, więc tyle, że je wzbogacę śmietanką, żółtkami, dodam resztki różanej konfitury…
<><>
Łucja jedzie z Diablim autem do szkoły. Zażyczyła sobie „Dzwoneczka”. Słucha i patrzy za okno. Diabli wyłączył audiobooka i zagaduje:
- Co tam widzisz Łuczynko? Coś ładnego?
- Tak.
- A co?
- Tory, samochody, pola.
- Teraz mamy nie najładniejszą porę roku… Wszystko jest takie szare i brzydkie. Wiesz?
- Wiem. Tato, czy możesz już włączyć bajkę? :))









