Na kozetce

Dwa miesiące temu dziewczyny miały w przedszkolu psychologa. Siedzieli, patrzyli i oceniali. Łucja, jak to Łucja, przeszła wszelkie testy olśniewająco, za to Lilę skierowano na terapię. Integracja sensoryczna. Powód: nadmiernie wyciszona. Dostaliśmy namiary do rejonowej poradni psychologicznej i zapisaliśmy się na dwa pierwsze wolne terminy, czyli dziś – 31 lipca i w środę 1-szego.

Pierwsza wizyta minęła dobrze. Powód wydał się p.doktor dziwny, ale jak zaczęła z Lilą pracować powiedziała: Staram się by rodzice sami pracowali w domu z dzieckiem. Niemniej jednak przypadek Lili jest taki, że chciałabym z nią sama poprowadzić terapię. Przede wszystkim ona jest zupełnie nie zintegrowana. Ma słabe napięcie mięśniowe, ale to może być taka uroda i zupełnie nie wierzy w możliwości swojego ciała.

Rzeczywiście tak jest. Diabli czasem mówi do niej: Liliana, odrobinę szaleństwa! Skocz! Złapię! Ale taki asekurant jak Lila nie ryzykuje. Dok powiedziała też, że ważna jest rola ojca. On ma być tym elementem „rubasznym”. Ma się bawić w tarmoszenie, ciąganie, przewracanie i podnoszenie. Mamy zlikwidować plastikowe sztućce, żeby ona dorastała. Bo młodsze rodzeństwo może w tym wieku spowodować regres i chęć być dzidzią. Czego mamy przykłady w zabawach i w rolach jakie podejmuje. Problemy ze słuchem mogły zresztą pogłębić pewne cechy.

Co jeszcze… Dok pytała się czy Lila zawsze taka była. No więc zawsze taka była. Jak była takim bobasem to cały dzień była grzeczna, a wieczorem przed zaśnięciem płakała. Półtorej godziny, albo dwie.  Codziennie. I to wieczorne pobudzenie cały czas jest. Chodzi, mówi, śpiewa. I do niedawna sypiała w dzień, na przedszkolnym leżakowaniu. Bardzo to lubiłam, ona wracała do domu wypoczęta i żal mi, że w nowym roku nie będą już go mieli. 

Na środowych zajęciach mnie ma już nie być 🙂 Wtrąciłam się parę razy podczas ćwiczeń, no i mam od tej pory siedzieć na korytarzu :)) Jakby nie była, Lila jest pierwszą osobą w naszej rodzinie, która będzie korzystać z pomocy psychologa. Zmanierowana od dzieciństwa! 😉