- Pani Justyno, kibicuje Pani? – zagaił sąsiad
- Pewno!
- A komu?
- Tym co zawsze… Polakom! 🙂
- Teraz już można 🙂
Euro, Euro i po Euro. Mi się podobało. Nawet ta durna piosenka, która miała całość firmować miała sens. Dziewczyny znały słowa i całe przedszkole to śpiewało. To jest też ich wydarzenie i fajnie, że wogóle to kojarzą.
Podobnie jak wiele osób uważam, że cała impreza była ogromną szansą dla Polski. Nie dla naszej Narodowej Drużyny, ale dla naszego kraju. Zjechało się masę osób i sądzę, że conajmniej połowa tu wróci. Poza tym obudziła się w nas narodowa duma. Polak to brzmi dumnie! Malowaliśmy twarze i niczym ambasadorzy zwieńczaliśmy auta chorągiewkami. Mogliśmy się zaprezentować jacy to my jesteśmy fajni i wartościowi i udało się nam to w 200 %.
Jak myślicie kto napisze hitową piosenkę po Mundialu? Stworzy Shakira jakiś super kawałek o fantastycznym kraju jaki odwiedziła? Zobaczymy! Na razie więc Azzuro (Włosi dziś nie świętują, więc tym bardziej warto ich posłuchać, jak śpiewali 2006! )
