Lilka dłubie sobie w strupku po starym ugryzieniu komara. Odkrywa kolejne warstwy naskórka…
- O, wyszło mi coś białego. To chyba żołądek! 🙂
<><>
Trafiliśmy dziś na bardzo ekskluzywną imprezę… I powiem Wam, że łatwo się przyzwyczaić do takiego zbytku 🙂 Łatwiej niż nawet później świętować w standardowych realiach 😉
