Ludowizna w pierwszym rzędzie

Na Przegląd Kapel Kurpiowskich w Nowogrodzie trafiliśmy już rok temu. I była w nas chęć powtórki tego eventu. Pogoda dopisała i pomijając wielką awanturę jaką odbyliśmy w drodze w tamtą stronę (a poszło o kalarepkę :)) to pobyt był baaardzo udany.

Było „koniaście”. Były więc konie karmione bławatkami i przejażdżka nań.

Ta wciagnięta klata to Łuczy. Ona się po prostu tak spięła przy tym karmieniu :))

Obie jechały!

Było zrywanie kwiatków dla mamy na łące!

I ogólnie leżenie na łące:

Były wyznania miłości na hamaku...

I jedzenie, którego nie musiałam przygotowywać…

No i oczywiście dużo ludowizny z przytupem! Oczywiście w pierwszym rzędzie! :)))