Wiecie już, że lubię festyniarstwo. I wykorzystuję każdą okazję, żeby się jemu oddać… Jak jechaliśmy w środę do dziadków jak Polska długa i szeroka napotykałyśmy auta z chorągiewkami (biało-czerwonymi).
- Łuczku, Ty chcesz, żeby nasze auto miało chorągiewki?
- TAAAaaaak!
No więc pierwsze co zrobimy po powrocie do domu to instalacja chorągiewek. I może tych owiewek na lusterka. Już powinnyśmy je mieć, ale się trochę zgapiłam 😀
<><>
- Mamo, a jakie jest Twoje imię?
- Jakie moje imię Lilu?
- Ja jestem Perła Muszla Lila -ińska
- Więc ja jestem Perła Muszla Justyna -ińska
- Nie. Musisz mieć inne imię. Jaki jesteś kwiat?
- Piwonia.
- Dobrze. A wodne imię?
- Rafa Koralowa.
- Tak.
- Czyli jestem Piwonia Rafa Justyna
- Tak. 🙂
