Jest taki fenomen/paradox/dewiacja rodzin wielodzietnych że tych dzieci ciągle mało. Przychodzi jedno i myślisz: mało. Pojawia się kolejne i konstatujesz: luz, ogarniam – dawaj jeszcze jedno robić! Potem trzecie i odkrywasz, że tak łatwo to jeszcze nie było… A jakie wspaniałe! I piękne i mądre! Więc kiedy należy się zatrzymać?
Może działać racjonalnie? Że jeśli każdemu chcemy zapewnić dobrą przyszłość nie może być ich dużo? Bo kursy, kolonie, studia, zagraniczny staż, może 1-sze mieszkanie… No ale wtedy należało by kończyć na jednym. Zresztą miłość się nie dzieli, a mnoży i przecież nie można wszystkiego sprowadzić do pieniędzy.
Może więc skupić się na tej miłości? Że jednemu możesz poświęcić więcej uwagi niż dwójce, a dwójce więcej niż trójce? Że trójka jest taka niedopieszczona? I ciągle któreś jest o inne zazdrosne? No ale i przy jednym czasami brakuje tego czasu, a przy trójce zawsze mają siebie…
Potem przyłapujesz się, że myślisz o tym jakie imiona Ci się podobają. Może Jędrek, żeby któreś miało takie inicjały jak Ty, a dla dziewczynki Marianna jak miała długowieczna prababcia… Chociaż mężowi podobają się zupełnie inne…
STOP! My na trójce kończymy! Lecz aby zapobiec ewentualnej „szansie” wybrałam się do mojej gin:
- Ja chyba mam kartę niekompletną… Ostatnia zapisana wizyta jest z lutego 2011…
- Tak było… Ponad rok mnie u Pani nie było. Nic się nie działo. Zresztą okres dopiero teraz dostałam.
- Kiedy?
- W lutym pierwszy. Ja cały czas karmię.
- Którego dokładnie ten pierwszy okres był? Mały zdrowy?
- Zdrowy. Koło 20-go, ale na razie cykle są nieregularne.
- Poza tym nic nie dolega? Przy takiej gromadce to sporo roboty!
- Nawet nie. Dlatego jestem. Żebyśmy sobie kolejnego nie zrobili 🙂
- Pani chciała mirenę?
- Najlepiej by było.
- Nie widzę warunków przy Pani budowie. Może pod pełną narkozą i na pewno nie w warunkach ambulatoryjnych. No i trzy cesarki były. Po dwóch zakładałam, ale po trzech jest ryzyko.
- Że może się jakoś wbić ta mirena?
- Nawet nie wbić, ona może przejść przez mięśnie.
- Ojej. To co mogę wybrać?
- Proszę zrobić to usg – ocena po trzecim cięciu, to pomyślimy.
