Pożyczyłam od Krzycha naprawdę niezłą książkę o Indiach. Bardzo podoba mi się wiara w karmę – autorka słusznie zauważa, że Indie są bezpieczne. Że Hindusi nie zamykają drzwi na miliony zamków i nie boją chodzić nocą. Że ogradzanie się od biedy jest związane z tym że nie chcą na nią patrzeć, a nie z tym, że się jej boją. Porównuje sytuację do brazylijskich faveli, gdzie nawet w środku dnia, bez broni palnej strach jest wchodzić. Reinkarnacja i świadomość że odrodzimy się ponownie w postaci na którą zasłużyliśmy trzyma państwo w ryzach dużo bardziej niż jakiekolwiek prawne ograniczenia i normy.
To jest cecha wiary. Ja też wierzę, że postępując w określony sposób na coś zapracowuję, aczkolwiek bliższa mi jest chińska teoria równowagi. Że jeśli tu mamy więcej, to mu mamy mniej i że każdy czyn do nas wraca. A nagroda lub kara jest już za tego życia, a nie… w kolejnym 🙂
<><>
Lubi lalki i z grupy kolorów zawsze wybiera różowy. A dziś rano zrobił siostrom awanturę o opaskę. Co gorsza: WYGRAŁ! Co z niego wyrośnie??? 🙂


