Big Bro & Small Sis

Miecho zaryzykował wczoraj powrót do chodzenia. Dwa tygodnie temu zrobił dwa kroki, ale potem zaniechał nowej umiejętności i zasuwał jak wcześniej na czworaka. A wczoraj znów zaczął chodzić. Zrobił pod rząd, bez trzymanki i padania na pupę 15 kroków! (Na większą ilość nie pozwalają rozmiary naszej rezydencji 😉

Przygotowania do tego wielkopomnego momentu zostały sfilmowane…

Miecho chodzący

Dziś rano byliśmy z Łucją na dniach otwartych w szkole. Nie podobało mi się :/ Plus, że klasy są mało-liczne. Ale sale są malutkie. Korytarze są mniejsze niż w moim poprzednim domu, a wychowawczyni to stara i gruba baba we włochatym swetrze. Były jakieś zagadki i Łucja radziła sobie z nimi rewelacyjnie,ale ponieważ ogólnie robiła wrażenie mocno przygnębionej, posiedziałyśmy 10 minut i zasłaniając się buczącym Miechem zmyłyśmy się. Podjechaliśmy pod przedszkole, gdzie okna są pięknie ozdobione, przez naprawdę zdolne wychowawczynie, gdzie nie hałasują auta z głośnej przelotówki, gdzie dzieci są ubrane kolorowo i …. zobaczyłyśmy wóz strażacki. Bo dzisiaj miały spotkanie ze strażakami. Naprawdę lubię nasze przedszkole!