Nożyczki z odpychaczem

vs

Przed Bożym Narodzeniem pani w przedszkolu zwróciła nam uwagę, że Łucja nie potrafi korzystać z nożyczek. Dosłownie powiedziała: Proszę przez święta poćwiczyć z Łucją nożyczkami. Ona nawet nie potrafi ich trzymać. I rzeczywiście jak je brała, to łapała jakoś od góry i nie mogła złapać tego ruchu przyciskania i rozciągania.

Dostała wtedy nowe nożyczki z odpychaczem i wyprofilowanymi dziurkami na palce. Same się rozginają po naciśnięciu. Wycinała dużo, a po jakimś miesiącu nie miało już dla niej znaczenia z jakich nożyczek korzysta. I oto zobaczyłam w przedszkolu wycinankę Łucji. Na tle innych… Najlepsza praca w grupie 🙂 Zobaczcie: dzieci, które nie miały problemów z nożyczkami powycinały krzywe i kanciaste… Już pomijam proporcje, ale jej kotek (tygrysek jak poprawia Diabli) jest zdecydowanie najlepszy! Jest równo przycięty, staranny i niemalże artystyczny!